Zachwyty i Rozczarowania 2016: Filmy

Druga część naszego zestawienia. 2016 rok obfitował w długo wyczekiwane premiery i wielu z kinomanów z pewnością solidnie nadwyrężyło swój domowy budżet. Ale co rzeczywiście było warte uwagi w mijającym roku? [Książki] [Gry]

Zachwyty 🙂

Księga dżungli 

Jon Favreau przygotował dla Disneya aktorską wersję animacji pod tym samym tytułem. Twórcy przenieśli nas do domu Mowgliego i ukazali magię kina w pełnej krasie. Produkcja piękna wizualnie, klimatyczna i realistyczna, bardzo udany debiut aktorski młodego Neela Sethi. Jeśli czekam na kolejne remake’i, to tylko takie.

 

 

 

Zwierzogród

Jak dla mnie niekwestionowany numer jeden wśród tegorocznych animacji. Tytułowa metropolia, bohaterowie, scenariusz – zadziałało wszystko. Zasłużony, kolejny w 2016 roku, sukces Walt Disney Animation Studios. Solidna fabularnie i imponująca wizualnie animacja, gwarantowana świetna rozrywka dla dzieciaków i starszych widzów. Czekam na kolejną część!

 

 

Rogue One: A Star Wars Story

Były głosy: „Ta, Disney szykuje nowy skok na kasę fanów Star Wars”, a jeśli kolejne filmy z cyklu „Gwiezdne wojny – historie”, będą tak dobre jak „Łotr 1”, to niech skaczą jak najczęściej! Gareth Edwards i scenarzyści doskonale wiedzieli, które struny w sercach fanów poruszyć i jakie elementy z „Dawno dawno temu w odległej galaktyce…” uhonorować w swoim filmie. Choć nie zabrakło kilku potknięć, to Moc jak najbardziej towarzyszyła twórcom przy pracach nad „Łotrem 1” i na własne oczy przekonaliśmy się, jak wielką cenę zapłacili Rebelianci za nadzieję na zwycięstwo. [Recenzja]

 

 

 



Deadpool

 

 

Because it’s FU*KING Deadpool!*
*A tak serio, to sukces produkcji zapewniła genialna kreacja Deadpoola w wydaniu Ryana Reynoldsa oraz zrozumienie oczekiwań widzów, jeśli chodzi o ekranizację przygód akurat o tego anty-bohatera. Bardzo dobra alternatywa dla fanów odrobinę zmęczonych ciągłym ratowaniem świata przez herosów. W świecie pełnym superbohaterów, trzeba mieć odwagę być Deadpoolem. 😉

 


Rozczarowania 🙁

Seria Niezgodna: Wierna

Po tym filmie Tris i Cztery już na duży ekran raczej nie wrócą. Produkcja okazała się klapą i nawet najwierniejszych fanów Beatrice “Tris” Prior od Veroniki Roth nie zdołała przyciągnąć do kin. Nierówna fabularnie, z drętwą grą aktorską i niedociągnięciami CGI. Filmowy cykl chyba nie doczeka się zamknięcia opowieści.

 

 

Alicja po drugiej stronie lustra.

Jedno z mniejszych, ale nadal, rozczarowań mijającego roku. Było kolorowo, magicznie, była Alicja i Kapelusznik (czy może Jack Sparrow), jednak w powrocie do Krainy Czarów pojawiały się zgrzyty. Zabrakło tego pazura z poprzedniej części i poczucia realnego (mniej lub bardziej) niebezpieczeństwa, zagrażającego bohaterom, których większość została przez twórców zaniedbana. Wiadomym było, że Alicja uratuje dzień. A jeśli nie, to spróbuje ponownie. I znów. Być może w zamierzeniach twórców kontynuacja przygód Alicji miała być wyłącznie bardziej kolorowa i bardziej efektowna niż w pierwsza część. Jeśli tak, to im się udało wypełnić swoje zamierzenia. Szkoda tylko niewykorzystanego potencjału.

 

Łowca i Królowa Lodu

Produkcja 2w1: sequel i prequel w jednym. Jak coś jest do wszystkiego, to wiadomo co. Dużo rzeczy nie zagrało, ale przynajmniej nie było Kristen Stewart w roli Śnieżki. Poza warstwą wizualną, bardzo piękną, baśniową (kostiumy, scenografie, krajobrazy) to fabularnie film kuleje bardzo. Eh, a taka dobra wariacja na temat klasycznej baśni mogła z tego wyjść.

 

 

 

A w kolejnej części nasz subiektywny przegląd najlepszych i najgorszych gier 2016.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0