Sługa Korony, Brian McClellan

Sługa Korony” to czwarta już książka z akcją osadzoną w świecie magów prochowych. Nie jest to przedłużenie wydarzeń znanych z trylogii, lecz ich prequel.  Od razu nasuwa się pytanie, czy osoby niezaznajomione z cała historią opowiedzianą w „Obietnicy Krwi” i dalej powinny po nią sięgać. Otóż, Drodzy Państwo, jak najbardziej. Posunę się nawet do stwierdzenia, że całą przygodę z magią i prochem w Adro warto zacząć właśnie od „Sługi Korony”.

 

Dlaczego? Ano dlatego, że wszystkie opowiadania dotyczą znanych i lubianych przez nas postaci z trylogii Magów Prochowych. Dowiemy się więcej o przeszłości Tamasa w „Naznaczonej”, gdzie poznamy jego żonę oraz okoliczności ich spotkania. Tytułowy „Sługa Korony” dalej prowadzi ten wątek oraz wrzuca do niego kolejne wybuchowe elementy w postaci niebezpiecznej gry o władzę i wpływy toczonej przez samego króla Adro oraz gildię magów, notabene zwaną Królewską Kamarylą. „Morderstwo w Hotelu Kinnen” przeniesie nas do młodości konstabla Adamata i pokaże jego pierwsze śledztwo po objęciu stanowiska na Pierwszym Komisariacie oraz wszystkie związane z nim problemy.

Zdecydowanie nie jestem miłośnikiem kryminałów, jednakże postać Adamata czyni tą historię całkiem znośną. „Ostatnia Nadzieja” rzuci  więcej światła na Verundish, jedną z bliskich podwładnych Tamasa, oraz na wojny toczone przed konfliktem Adro i Kezu. „Dziewczynka z alei Hruscha” z kolei pokaże jak doszło do spotkania Taniela oraz Vlory. Natomiast w „Zielonookich Żmijach” będziemy świadkami zemsty marszałka polnego Tamasa na mordercach jego żony. Zdecydowanie najkrótsze ze wszystkich, bo mające jedynie 18 stron opowiadanie, będzie trzymać nas w napięciu aż do ostatniego słowa. Z kolei „Twarz w oknie”, której głównym bohaterem będzie Taniel Dwa Strzały, zabierze nas do dalekiej i mało cywilizowanej Fatrasty, gdzie będziemy świadkami pierwszych kroków tego bohatera na ścieżce żołnierza i maga prochowego..  „Duchy Dorzecza Tristan” to kolejny tekst poświęcony Tanielowi,  dziejący się nieco ponad rok po rozpoczęciu konfliktu we wspomnianej już Fartraście. Ostatnie z opowiadań, czyli „Honor odzyskany”, jako jedyne z historii dzieje się nie przed wydarzeniami opowiedzianymi w trylogii, a pomiędzy „Obietnicą Krwi” i „Krwawą Kampanią”, czyli pierwszym a drugim tomem. Dowiemy się z niego w jaki sposób Vlora zrehabilitowała się w oczach Tamasa po przykrym wydarzeniu, które rzucało cień na ich relacje.

Wszystkie przedstawione w „Słudze Korony” historie rozgrywające się w świecie magów prochowych tak jak we wcześniejszych książkach McClellana są równie hipnotyzujące i trzymające w napięciu do ostatniej chwili. Nowi czytelnicy z pełnym impetem zderzą się ze stylem i światem wykreowanym przez Amerykanina. Bardzo możliwe, że spodoba się im to połączenie tak samo, jak milionom innych czytelników na świecie. Unikalny urok świata, gdzie proch i moce magiczne równoważą się, jest obecny tutaj równie mocno, co w innych książkach tego autora.

Obsadzenie głównych ról przez postaci znane już z poprzednich książek gwarantuje, że będziemy śledzili ich losy z napięciem i uwagą. Szczególnie dobrze wyszło to w osobach Taniela i Vlory. obserwować przyjdzie nam towarzyszyć im w momentach wielkich napięć i wydarzeń bezpośrednio wpływających na ich późniejszą osobowość i wybory.

Żeby jednak nie było zbyt pięknie to muszę także wspomnieć o tym, że dla osób mających za sobą już główną trylogię, przygody przedstawione w „Słudze Korony” nie będą aż tak trzymające w napięciu jak mogłoby się wydawać. Jest to chyba nieusuwalna i wbudowana wręcz wada prequeli, ale jednak musimy z nią żyć. Nie da się ukryć także tego, że dla McClellana świat, w którym dzieje się akcja jego książek jest tylko tłem dla samych wydarzeń, więc w informację na jego temat zaopatruje nas dosyć skąpo. Oprócz tego co sami wyczytamy spomiędzy wierszy autor praktycznie nie dostarcza nam żadnych informacji, które by ten świat urozmaiciły czy wzbogaciły. Dla fanów bogatych i dopracowanych światów (w tym mnie) będzie to oczywista wada. Dla osób lubiących szybką akcję z kolei może się to okazać dużym plusem.

Wszystkie opowiadania zawarte w „Słudze Korony” w znakomity sposób przedstawiają nam postacie będące bohaterami głównej trylogii. Rozgrywając się na przestrzeni trzydziestu pięciu lat przed „Obietnicą Krwi” zapewniają nam wgląd w przeszłość i doświadczenia życiowe, które wykuły takie postacie jak marszałek polny Tamas, Taniel Dwa Strzały czy inspektor Adamat. Wszystko to rzecz jasna z właściwą dla Briana McClelallana swadą i stylem prowadzenia historii, dzięki której przerzucamy kartki jedna za drugą. „Sługa Korony” jest znakomitą pozycją zarówno dla dotychczasowych już fanów świata prochowych magów jak i nowych czytelników poszukujących ciekawej fantasy, dlatego tą pozycję gorąco polecam zarówno jednym i drugim.

 

Recenzja jeśli podobała Ci się
na Facebooku polub nas! 🙂

Tytuł: Sługa Korony

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski

Autor: Brian McClellan

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 392

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0