Mitologia nordycka, Neil Gaiman

Wikingowie. Popkultura wprost kocha ich wierzenia i obyczaje, ze znanym sobie brakiem wyczucia wypaczając to, co  było za mało „wow” i pomijając kwestie najistotniejsze. Ludzkie oczy widziały już tyle wariacji na temat Thora czy Odyna, że coraz trudniej oddzielić ziarno od plew. A może by tak sięgnąć do samych korzeni, zagłębić się w oryginalnych mitach, których strzępki przetrwały do naszych czasów? Nauka dała nam już tyle opracowań poświęconych mitologii nordyckiej, że naprawdę jest w czym przebierać. A co z tymi, którym specjalistyczny żargon nie odpowiada i oczekują czegoś na wzór baśni? Tu z pomocą przychodzi Neil Gaiman ze swoją „Mitologią Nordycką”.

 

 

Zacznę od tego, że zasiadając do lektury książki Gaimana miałam już pewne pojęcie o wierzeniach wikingów. Daleko mi do znawcy, jednak te najbardziej rozpowszechnione i najczęściej omawiane podania znam, więc do „Mitologii Nordyckiej” podeszłam jak do pewnej formy utrwalenia sobie zdobytej już wiedzy. I rzeczywiście, pozycja ta nijak mojej wiedzy nie poszerzyła, ale przedstawione w niezwykle baśniowy sposób ( o tym szczegółowo później) mity pozwoliły mi na przyjemne odświeżenie pamięci. Jednak co z tymi, którzy nordyckie wierzenia znają tylko z komiksów Marvela czy kasowych seriali?

 

Zbytecznym byłoby rozwijanie się na temat warstwy fabularnej, skupmy się więc na tym, w jaki sposób Gaiman owe mity przedstawia. Autor wybrał szesnaście najbardziej znaczących dla zrozumienia tychże wierzeń podań i ułożył je w należytym porządku. Dlatego nawet całkowicie nieobeznany z tą tematyką czytelnik może poznać  świat Asów i Wanów od momentu jego stworzenia aż do nadejścia Ragnaroku, gdy bogowie starli się z armią Lokiego i prawie wszyscy polegli w ostatnim boju.

 

Stopniowo odkrywamy kolejne fragmenty dotyczące tych niezwykle interesujących wierzeń, jednak autor snując swoją opowieść oszczędza nam szczegółów, które to znaleźć możemy w słowniczku. Jest to zabieg bardzo dobry, bo o ile Lokiego, Odyna czy Thora zna chyba każdy, o tyle postać Baldura czy Kwasira już niekoniecznie (nie wspominając o całej gamie „drugoplanowych” bohaterów mitologii nordyckiej). Dlatego też w tekście głównym Gaiman ogranicza się zaledwie do krótkiej wzmianki wprowadzającej daną postać, nie przerywając tym samym swojej baśniowej gawędy. To wszystko sprawia, że „Mitologię Nordycką” Gaimana czyta się jak wciągającą opowieść, zupełnie zapominając o tym, że to w końcu jego autorska wersja historii, które w naszej kulturze przewijają się od bardzo, bardzo długiego czasu.

 

Styl pisania Neila Gaimana jest przez większość czytelników fantastyki chwalony, choć są i tacy, którym baśniowy język i powolne snucie opowieści zupełnie nie odpowiada. Tych drugich zapewne ucieszy fakt, że w przypadku „Mitologii Nordyckiej” Gaiman nie rozwija zbytnio opisów, serwując nam tylko esencję przedstawianych historii. Jest krótko i zwięźle, ale niezwykle treściwie, a spora ilość archaizmów sprawia, że zdaje się nam, że mamy do czynienia z jakimś starym przekładem.

 

 

Na końcu parę słów o okładce. Studio Dark Crayon po raz kolejny udowodniło, że to nie wymyślne stworzenia czy ogromna ilość elementów sprawiają, że oprawa książki przykuwa nasz wzrok, tylko dbałość o detale. Doskonale skrojona czcionka, bardzo mądrze rozplanowane wypukłe złocenia dodające efekt trójwymiarowości i odcienie zieleni przywodzące na myśl Yggdrasil… „Mitologia Nordycka” po prostu doskonale się prezentuje i niezmiernie cieszy mnie fakt, że w podobnym dizajnie utrzymane są wszystkie niedawno wznowione powieści Gaimana.

 

 

Podsumowując moją recenzję, „Mitologia Nordycka” to ukłon Neila Gaimana w stronę dawnych wierzeń, które jak sam przyznaje, zajmują szczególne miejsce w jego sercu od młodych lat.  Ci, którzy z religią wikingów mieli już do czynienia, nie znajdą w niej raczej nic nowego, jednak ciekawy sposób przedstawienia nordyckiej mitologii sprawia, że książka Gaimana jest z pewnością pozycją wartą uwagi i dla nich. A jeśli ktoś chce te niezwykłe wierzenia dopiero poznać, to „Mitologia Nordycka” jest doskonałym wstępem do poważniejszych opracowań.

 

Tytuł: Mitologia nordycka
Tłumaczenie:Paulina Braiter

Autor: Neil Gaiman

Wydawnictwo: MAG

Rok Wydania: 2017 Luty

Liczba stron: 240
(Nasza Strona Na FB)

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0