Poznaj miasto grzechu, czyli nowe rozszerzenie Heartstone: Ciemne zaułki Gadżetonu już dostępne!

Hearthstone, czyli niewątpliwie najpopularniejsza obecnie karcianka online, doczekał się kolejnego dodatku. Od 1 grudnia możemy się cieszyć „Ciemnymi zaułkami Gadżetonu”, które to rozszerzenie wraz z 132 kartami wprowadza do gry całkowicie nowe mechaniki i w twórczy sposób rozwija stare, co daje nadzieję na spory powiew świeżości w stosunku do poprzedniej zawartości.

 

 

 

Całość zasadza się na konflikcie o wpływy trzech trzęsących tytułowym miastem frakcji. Do każdej z nich należą trzy klasy bohaterów dostępnych w grze. Do „Posępnych Zbirów” opierających swe działania na czystej sile wcielono Wojownika, Łowcę oraz Paladyna,z kolei parająca się magią „Konfraternia” reprezentowana jest przez Maga, Kapłana oraz Czarnoksiężnika, a przebiegłą szajkę „Nefrytowego Lotosu” zasiliły postacie Łotra, Szamana i Druida. Każda z tych grup otrzymała po kilka kart dostępnych tylko dla klas będących członkami danego gangu. Co istotniejsze jednak, wszystkie frakcje mają w posiadaniu szereg kart różnicujących je pod względem stylu gry. I tak motywem przewodnim Zbirów jest możliwość wzmacniania statystyk stronników trzymanych w ręku a Konfraternia skupia się na taliach nieposiadających żadnych duplikatów wynagradzając tę niedogodność potężnymi efektami kart legendarnych, Gracze spod znaku Lotosu przy zagrywaniu stronników, zaklęć czy też broni, będą mieli okazję wzywać na pomoc dodatkowo Nefrytowe Golemy, które z każdym przyzwaniem stają się coraz silniejsze.

2

Za rozwiązanie zadań dla każdego gangu można złapać w sumie 6 pakietów kart z najnowszego dodatku. Miły gest ze strony Blizzarda.

 

Jakkolwiek możliwości płynące z kontaktów z Bossami przestępczego światka są na pewno imponujące, tak nie jest tajemnicą, że jak do tej pory kilka pojedynczych klas znacząco odstawało i miało spore problemy z rywalizacją z pozostałymi, szczególnie na wyższym szczeblu drabinki rankingowej. Jak pod tym względem prezentuje się najnowsze rozszerzenie?


Okazuje się, że całkiem nieźle. Co prawda, konsekwentnie mało miłości także i w tym dodatku otrzymał od Blizzarda Łotr, dostając do ręki karty, które wydają się nieco przeciętne (szczególnym wyrazem tego staje się „Furiat Cieni” za 3 many ze statystykami 5/1 oraz z ukryciem, powstały jedynie chyba na potrzeby memów). Jednakże dotychczas traktowany z lekceważeniem przez twórców Kapłan w końcu może sięgnąć po solidne narzędzia do budowania talii. „Mikstura smoczego ognia” umożliwiająca wreszcie kapłanowi solidne czyszczenie planszy czy „Drakonid tajny agent” – 5/6 za 5 manny i z odkrywaniem karty z decku przeciwnika, gdy w ręku posiada się smoka, z pewnością spowodują wysyp talii opartych na smoczych stronnikach. Do tego dochodzą jeszcze inne solidne karty z tego rozszerzenia dające spore szanse na dogonienie czołówki przez kapłana.

Co się zaś tyczy innych klas, standardowo solidne pozycje otrzymali Mag i Paladyn i nie mają też na co narzekać Druid, Łowca i Szaman (szczególnie ten ostatni, nadal stanowczo zbyt mocny). Ciekawie zapowiadają się także nowe decki Czarnoksiężnika (otrzymał silne narzędzia do kontroli planszy) oraz Wojownika (wzmacnianie broni oraz stronników z prowokacją). Generalnie pod względem zwiększania różnorodności rozgrywki Blizzard spisał się na medal i na ulicach Gadżetonu bez wątpienia pojawi się co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście, całkowicie nowych talii.

fur

Karta mem dla Łotra, heeeeeee

 

Standardowo wypada Zamieć pochwalić za promocję. Tradycyjnie do współpracy zaproszono liczne grono znanych, profesjonalnych graczy Hearthstone’a (m.in. Trump, Kibler czy Kripparian). Jak to bywało już w przypadku wcześniejszych rozszerzeń tak i teraz wszyscy z nich otrzymali po jednej karcie, którą następnie ujawniali w wytyczonym dla siebie dniu na krótkich filmikach na swoich kanałach YT. Być może jest to już dosyć wytarty zabieg, ale ze swojej roli stopniowego budowania napięcia wywiązał się wyśmienicie. Karty były też codziennie stopniowo aktualizowane na oficjalnej stronie facebookowej gry. Swoją cegiełkę do rozreklamowania „Ciemnych Zaułków Gadżetonu” dołożył też trailer, który być może nie był jakoś szczególnie napompowany efektami specjalnymi, ale został wykonany bardzo przyzwoicie, z dużym wyczuciem smaku i nastrajał pozytywnie co do jakości nadchodzącego dodatku.

1

Jak widać na załączonym obrazku, termin „dobra ręka” można stosować nie tylko na określenie swojej wstydliwej kochanki.

Cóż można rzec na zakończenie?

Autorzy rozszerzenia wykonali kawał solidnej roboty, począwszy od kwestii urozmaicania mechaniki, przez przeprowadzone z głową wzmocnienie klas, na obrazkach wieńczących karty kończąc (które z dodatku na dodatek wydają się coraz ładniejsze). Ciężko już teraz ocenić jak wprowadzone zmiany wpłyną na metę, raczej nie ma co się łudzić, że królujący teraz midrange szaman zniknie na stałe ze stołów, ale istnieje naprawdę pokaźna iskierka nadziei, że znacznie zwiększy się zasób decków, na które będziemy się natykać podczas gry. Szczególnie w tej kwestii cieszy fakt, że wyjście z rotacji dodatku „Czarna Góra” dla trybu gry Standard planowane jest dopiero na kwiecień, co daje duże pole do popisu przy budowaniu nowych talii. Na pewno więc dane nam będzie słyszeć nieco częściej (ku uciesze jednych i irytacji innych) nieśmiertelne „We’re gonna be rich” Reno Jacksona przy akompaniamencie innych kart z noduplicate deck z Ciemnych Zaułków Gadżetonu.

Najważniejsze jednak, że Hearthstone znów na dłuższą chwilę zyskał na nieprzewidywalności. Pewne jest jedno: w nadchodzących dniach nudzić się nie będziemy. A koniec końców, o to przecież chodzi, prawda?

karcioszki-3

Jeszcze kilka kart.

 

 

 

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0