Ewakuacja, Marko Kloos

Military science fiction jakie jest, każdy widzi. „Ewakuacja”, czyli drugi tom cyklu „Frontlines”  Marko Kloosa, doskonale wpasowuje się ten gatunek i nie wybija z militarnego kanonu w żadną stronę. Jest tradycyjnie, bez udziwnień i mieszania gatunków. Co w najmniejszym nawet stopniu nie szkodzi lekturze i sprawia, że „Ewakuację” czyta się szybko, miło i przyjemnie.

W świecie wykreowanym przez Marko Kloosa pierwszy kontakt z pozaziemską rasą nie był przyjemny dla ludzkości, a szczególnie dla członków załogi „Wersalu” zestrzelonego nad jedną z dalekich kolonii. Gigantyczni obcy mają gdzieś wszystko i wszystkich i nie zważając na nic po kolei podbijają wszystkie ziemskie kolonie, spychając ludzi coraz bliżej Układu Słonecznego. Beznadziejna wojna z niemal niezniszczalnymi obcymi i  krytycznie przeludniona Ziemia gotująca się od zamieszek malują niezwykle ponury obraz przyszłości, w której naszemu bohaterowi przyjdzie żyć…

Słowem wstępu należy wspomnieć o pierwszym tomie tego cyklu o tytule „Pobór”, w którym poznaliśmy naszego głównego bohatera. Losy Adrew Graysona śledziliśmy od momentu podjęcia decyzji o wstąpieniu do wojska, poprzez wyczerpujące szkolenie aż po pierwsze akcje bojowe. „Ewakuacja” zaczyna się w chwili, gdy Andrew kończy swój pierwszy pięcioletni kontrakt i w oczekiwaniu na nowy przydział spędza urlop na Ziemi. Początek książki stanowi ciekawe spojrzenie na dystopijną przyszłość przeludnionej planety, gdzie większość społeczeństwa spędza całe życie w blokowiskach socjalnych żywiąc się przydziałowymi racjami. Później akcja wraca na bardziej przewidywalne tory i zabiera nas znów w kosmos gdzie toczą się walki z Drągalami, jak ochrzczono obcych.

Książka napisana jest z perspektywy pierwszoosobowej, przypominając pamiętnik lub sprawozdanie z walki, dlatego nie zasypuje nas chmarą bohaterów. Jeśli czytaliście „Wojnę starego człowieka” to znakomicie odnajdziecie się w „Poborze” i „Ewakuacji”. Narracja pierwszoosobowa i podobny styl opowiadania czynią te książki tak podobnymi, że jeśli podobała wam się jedna to i spodoba się druga.

Jeśli chodzi o bohaterów Andrew wydaje się znacznie bardziej dojrzały w „Ewakuacji” niż w tomie pierwszym i zaczyna kwestionować rzeczywistość, w której się znajduje. To z kolei popycha go w  niespodziewanym kierunku. Andrew nie należy do gatunku bohaterskich superżołnierzy samą swoja obecnością ratujących świat i wygrywających bitwy. Grayson cierpi, zostaje ranny i nie zawsze wie co ma zrobić w danej sytuacji, co tylko dodaje mu realności i głębi.

W drugim  tomie powróci też kilka postaci z pierwszej części cyklu, z żelazną sierżant Fallon na czele. Trzymająca się wciąż na dalszym planie matka naszego głównego bohatera nabierze głębszego wymiaru, a niektórzy starzy znajomi znów powrócą do głównego nurtu akcji.

Akcja książki toczy się szybko, wartko i przyjemnie. Przerzucani jesteśmy z miejsca na miejsce, towarzysząc Graysonowi w jego nieustannie intensywnym szlaku bojowym i obserwujemy rozwój wojny. Autor daje nam też od czasu do czasu chwilę wytchnienia poświęconą rozważaniom filozoficznym głównego bohatera, które (jak się to nieczęsto zdarza) w ogóle nie męczą.

Fragmenty poświęcone przemyśleniom Graysona nad ludzkim gatunkiem, jego przyszłością i sytuacją obecną w moim odczuciu są jedną z ciekawszych (o ile nie najciekawsza) strona tej książki. Dystopijna wizja, jaką roztacza autor, jest niezwykle ponura i daje do myślenia, a główny bohater w chwilach zadumy ani nie idealizuje ani nie demonizuje gatunku ludzkiego. Ludzkość sama wybrała swoją drogę i nie może winić za to nikogo innego. Jest to dosyć rzadkie podejście do tematu, a już zwłaszcza w tym gatunku literackim.

„Ewakuacja” Marko Kloosa jest świetną pozycją dla wszystkich miłośników gatunku. Nowi czytelnicy znajdą tutaj klasyczne i dobrze sprawdzone motywy w najwyższej formie, a starzy wyjadacze docenią doskonałe wykorzystanie owych wydawałoby się „wytartych” schematów. Chociaż mam niejasne wrażenie, że drugi tom jest nieco słabszy od części otwierającej cykl, to w gruncie rzeczy lektura była bardzo przyjemna i z chęcią sięgnę po kolejny tom.

 

 

Tytuł: Ewakuacja 

Autor: Marko Kloos

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 396

(nasza strona na Facebooku)

 

 

Nowsze posty

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0