Bezsilność i zemsta prawdy, Konrad T. Lewandowski

Konrad Tomasz Lewandowski, szerzej znany w fandomie jako Przewodas, przez lata swojej działalności obrósł w szereg różnych legend, mniej lub bardziej zgodnych z prawdą. Choć jego seria o kotołaku zdobyła niemałą popularność, to i tak jest tym „nielubianym”. I już nawet nie za konkretne słowne utarczki z kolegami po fachu i czytelnikami, ale chyba bardziej „dla zasady”. W końcu w każdym stadzie musi być dla równowagi jakaś czarna owca, a Andrzeja Sapkowskiego jakoś nie znosić nie wypada…

Jednak Lewandowski jest nie tylko autorem poczytnej beletrystki, ale również dziennikarzem i filozofem. Owoc jego pracy naukowej pod tytułem „Bezsilność i zemsta prawdy” to niezwykle konstruktywna krytyka współczesnej Europy oraz wizja jej przyszłości. Zdaniem autora wystarczyło jedno wydarzenie, żeby tak znacząco ukształtować losy kolejnych pokoleń Europejczyków. Jest 1916 rok, trwa pierwsza wojna światowa, a tereny położone nieopodal francuskiego Verdun toną we krwi poległych żołnierzy. Szacuje się, że w niespełna rok wystrzelono tam nawet 36 milionów pocisków artyleryjskich, które odebrały życie około siedmiuset tysiącom Francuzów i Niemców. Bitwa pod Verdun wciąż jest przez historyków analizowana, jednak żadna naukowa teoria nie jest w stanie zatuszować faktu, że to była po prostu niepotrzebna rzeź.

To makabryczne wydarzenie popchnęło  Europę na zupełnie nowe tory. Francja dostrzegając może przelanej krwi za swoje zwycięstwo skłoniła się ku ideologii pacyfizmu a rozgoryczone Niemcy czekały na moment, w którym będą mogły się odegrać. Szansa na odwet pojawia się niedługo później i nasi zachodni sąsiedzi chętnie ją wykorzystują. Kto wie, może gdyby nie klęska pod Verdun to rzucone przez Hitlera ziarno nienawiści trafiłoby na jałową ziemię? Druga wojna światowa, jeszcze bardziej okrutna niż jej poprzedniczka, przynosi kolejny szok dla Europy i następne społeczne reakcje, których konsekwencje obserwujemy do dziś.

Tak jawi się tematyka eseju Lewandowskiego w bardzo dużym skrócie. „Bezsilność i zemsta prawdy” to książka o rozłożonych w czasie konsekwencjach i bardzo skomplikowanych relacjach łączących wydarzenia i idee pozornie ze sobą niezwiązane. Pisarz stopniowo, krok po kroku przeprowadza nas od Verdun przez Holocaust, komunistyczny ZSRR, pontyfikat Jana Pawła II aż do kryzysu emigracyjnego, wygranej PiSu i absurdalnego ruchu feministycznego, który z walecznymi sufrażystkami ma niewiele wspólnego.

W tej złożonej wyliczance smutnego pokłosia Verdun autor nie pomija niczego ani nikogo. Krytykuje zarówno lewicę jak i prawicę, nie odpuszcza chwiejącemu się w posadach kościołowi katolickiemu, nie pomija też dziennikarzy i naukowców, dla których pojęcie prawdy zdaje się być bardzo odległe. Kilka akapitów poświęca także krajom spoza Europy, bo i one są wplątane (choć niebezpośrednio) w krwawy młyn Verdun. Krytyka to ostra i bezpośrednia, dlatego co bardziej radykalni poglądowo czytelnicy z pewnością będą niektórymi tezami autora oburzeni.  Nie zmienia to jednak faktu, że w eseju tym jest wiele prawdy, choć nie zawsze chcielibyśmy się to przyznać.

Najważniejszy w „Bezsilności i zemście prawdy” jest bowiem sposób, w który autor ocenia rzeczywistość. Z należytym dystansem i zaciekawieniem badacza rozkłada każdą ideę na kawałeczki, wytykając jej najdrobniejsze błędy i wskazując zapowiedzi rychłej katastrofy. Oczywiście, w tej wyważonej i chłodnej ocenie trafiają się i osobiste wtrącenia, ale w żaden sposób nie rzutuje to na ogólny przekaz, który jest po prostu rozbudowaną analizą naszej rzeczywistości.

Analizę szokującą i zatrważającą,  bo dotyczy każdego z nas. Każdy z nas  ma bowiem jakieś poglądy i przekonania, a że jedną z naszych  narodowych słabości jest ślepe podążanie za ideą, poglądy te demonstrujemy śmiało i nierzadko z dumą. Tymczasem Lewandowski pokazuje, że niemal każdy system, każda idea i religia są pełne niedoskonałości, na które nie zwracamy uwagi. Zbyt skupieni na ślepym podążaniu za sloganami tracimy zdrowy rozsądek i umiejętność rzetelnej oceny. Lewandowski stara się taki zdrowy rozsądek zachować i trzeba przyznać, że wychodzi mu to nader dobrze. Oczywiście, na pewno nie trafi się czytelnik, który z każdą wysuniętą przez autora tezą będzie się zgadzał w stu procentach (byłoby to co najmniej dziwne), ale ten zdroworozsądkowy, spokojny głos w czasach krzyku i bełkotu jest czymś, czego po prostu brakowało.

Grubą przesadą byłoby stwierdzenie, że „Bezsilność i zemsta prawdy” może zrewolucjonizować czyjeś życie. Z pewnością jednak sprawi, że Wasze spojrzenie na kształtującą się rzeczywistość przynajmniej trochę się zmieni. Może tak jak ja przestaniecie patrzeć na wszystko jednostkowo, a zaczniecie dostrzegać pewne zjawiska w skali globalnej, zauważycie sieć łączących je relacji? O tym musicie przekonać się sami, sięgając po tą niezwykłą książkę.

 

Książka dostępna tutaj.

Polub nas na Facebooku

Autor: Konrad T. Lewandowski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Ferratus

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 134

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0