Bezsilność i zemsta prawdy, Konrad T. Lewandowski (II)

Historia świata i naszej cywilizacji ze względu na swój poziom skomplikowania i wielowymiarowości ma to do siebie, że trudno wyróżnić w niej pewne punkty krytyczne. Nie możemy wskazać palcem na jakieś wydarzenie i krzyknąć „O! Tutaj, to się tutaj zaczęło”. Jednakże od czasu do czasu historykom, filozofom i wszelkiej maści badaczom przeszłości udaje się ta sztuka, co skutkuje nowymi ideami, czy rozwojem nauk społecznych. Przede wszystkim jednak prowadzi to lepszego zrozumienia ludzkiej natury, co wykorzystujemy lepiej lub gorzej.

 

Paradoksalnie bardzo łatwo jest spojrzeć wstecz na zamierzchłą historię i stwierdzić, że gdyby nie bitwa pod Maratonem w 490 r p.n.e to całej zachodnio-europejskiej cywilizacji mogłoby wcale nie być. Albo gdyby nie najazdy barbarzyńców i upadek Cesarstwa Rzymskiego to rozwój technologiczny można by z łatwością przyśpieszyć o kilka setek lat dzięki stabilizacji jaką przynosiła scentralizowana władza i pokój na większości kontynentu. Później zaś mamy upadek Konstantynopola i tak dalej. Ale co z historią najnowszą? Verdun. Verdun we Francji jest płonącą gwiazdą na firmamencie upamiętniającym przemiany cywilizacji zachodu. Chociaż wielu uznaje ją jednak za początek końca tej cywilizacji…

Konrad T. Lewandowski określa swoją książkę jako „esej filozoficzny o stanie obecnym i przyszłości cywilizacji Zachodu” zawierając w niej wiele twierdzeń i myśli, które w żaden sposób nie spodobają się zarówno lewicy, prawicy, ateistom jak i wierzącym. W gruncie rzeczy gdyby kierować się superpopularnym obrażaniem się na wszystko, co się nam nie podoba (It’s offending me!) to można spokojnie zrezygnować z tej książki już po zobaczeniu okładki, bo w percepcji niektórych mizoginizm aż z niej krzyczy.

Poruszane tematy zdają się być syntezą najbardziej aktualnych problemów współczesnego świata, włącznie z przykładami konkretnych okoliczności i wydarzeń, które pokazują to, o czym mówi autor w realnym świecie, nie zaś jako zbitek wydumanych refleksji pseudo-filozofa. Degeneracja ruchu feministycznego czy też po prostu feminizm trzeciej fali jest tutaj pierwszym z wielu przykładów. Kiedyś sufrażystki walczyły z podwójnymi standardami i dyskryminacją kobiet, teraz zaś feminizm to „bagno podwójnych standardów” i ruch nakierunkowany na wywalczenie jak największej ilości przywilejów społecznych, które nijak się maja do dawnej walki o równouprawnienie. Patologia politycznej poprawności, dyskryminacja wszystkich mających śmiałość nie zgadzać się i zakłamanie rzeczywistości należy do głównych grzechów lewicy według autora. Zgadzanie się z nim lub niezgadzanie pozostawiam do oceny samym czytającym, jednakże poznanie kolejnego punktu widzenia w sporze nigdy nie jest czymś szkodliwym.

Spokojnie jednak, prawicy także dostaje się swoje. Za nieudolność, za brak zdecydowania, za degrengoladę w stronę prymitywizmu i chamstwa. Za moralny upadek z początków XX wieku, gdy księża święcili broń służącą do przemysłowego mordowania się na polach bitew w zamian za przywileje i posłuch, także pod Verdun, i przede wszystkim za nieumiejętność przystosowania się do zmieniającego się świata.

Znaczące dla mnie jest także to, że to ogólnie pojętą prawicę autor obwinia o współczesny stan cywilizacji zachodniej, co zgadza się z moimi wcześniejszymi przemyśleniami na ten temat. Lewica nie wzięła się znikąd tylko powstała na gruncie, którego nawozem jest moralny upadek prawicy.

Ale porzućmy rozważania na tematy polityczne, bo książka Lewandowskiego to dużo więcej, a jak na razie tylko lekko zahaczyłem poruszane w niej tematy, wspominając zaledwie cztery z dwunastu rozdziałów. Dalej zaś przeczytamy o mediach, określanych często jako „czwarta władza”, które przekształciły się z narzędzia dostarczającego nam informację w kolejną arenę do rozgrywek politycznych. Dodajmy jeszcze raka ideologicznej walki, jaką się za pomocą tych mediów toczy. Dla TVN-u PiS jest największym wrogiem, analogicznie sama TVP też nie jest ostoją rzetelnego dziennikarstwa. Zaufanie do profesji dziennikarzy w roku 2016 deklarowało 20% społeczeństwa, co oznacza 29% spadek w porównaniu z rokiem 2006. Mam wrażenie, że większa część owego społeczeństwa jest skłonna bardziej uwierzyć w oferty kanałów z telezakupami…

Sprowadzenie nauki do sztywnej rozpiski kto publikuje i gdzie w zamian za punkty to inna z rzeczy, na którą zostanie zwrócona nasza uwaga. To o czym pisze, to wciąż jedynie krótkie wyrywki z eseju Konrada T. Lewandowskiego, a poruszanych tematów jest tyle, że każdy znajdzie coś co go zainteresuje. Zawarte w książce spostrzeżenia są trafne i malują niestety dość ponury obraz. Jednakże najciekawszym elementem „Bezsilności i zemsty prawdy” nie są rozdziały poświęcone wyliczaniu, tego co jest nie tak ze światem, w którym żyjemy i wieszczeniem zagłady, a rozmyślania na temat tego jak sytuacja ta się potoczy i jak można jej ewentualnie zaradzić.

Ta, już bardziej refleksyjna część książki przypadła mi do gustu znacznie bardziej niż wcześniejsze, budujące dla tych wywodów tło. Rozważania na temat konfliktu religii politeistycznych i monoteistycznych, natury ateizmu czy powtarzalności historii malują nam koherentną wizję procesów historyczno-socjologicznych kierujących naszą cywilizacją. Konieczność spojrzenia z dłuższej perspektywy i analiza zmian zachodzących w okresach obejmujących więcej niż kadencja jednego rządu czy dekada, jest jednym głównych przesłań autora. Niektórym (w tym mnie) może skojarzyć się to z Harim Seldonem i „Fundacją” Asimova, jednakże w wydaniu bardziej realistycznym i bądź, co bądź wykonalnym.

Bezsilność i zemsta prawdy” nie jest książką dla osób, które szukają komfortu i zapewnienia o tym że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie ma się o co martwić. Jest dla tych, którzy chcą zrozumieć co się dzieje z naszym społeczeństwem i cywilizacją oraz nie martwią się, że może ich to wybić z ich strefy komfortu. Przeczytałem tą serię esejów już trzy razy, za każdym razem dochodząc do nowych wniosków i przeczytam pewnie jeszcze kilka razy, zaś wszyscy inni, których zajmuje w życiu coś więcej niż najbliższa kolacja czy „co leci dzisiaj w TV” z pewnością uznają książkę Lewandowskiego za rzecz niewątpliwie wartą poznania.

 

Książka dostępna tutaj.

A jeśli podobała Ci się recenzja
polub nas na Facebooku!  🙂

Tytuł: Bezsilność i zemsta prawdy

Autor: Konrad T. Lewandowski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Ferratus

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 134

KOMENTARZE

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar
    Przewodas 4 tygodnie

    Można? Można! Pomyśleć przy czytaniu…

  • KOMENTARZE 0