Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie, Mattew J. Kibry

Assassin’s Creed: Last Descendants” jest pierwszą częścią nowej trylogii przygód asasynów.  Do tej pory mogliśmy się spotkać z serią „Assassin’s Creed” Olivera Bowdena, pisaną na podstawie szeregu wydanych gier. Koncepcja nowej serii w odróżnieniu od dotychczasowej nie jest oparta na fabule gry. Mamy do czynienia z czymś zupełnie nowym, ale czy na pewno?

 

Trzymana przeze mnie w rękach książka  skierowana jest do nastolatków, dlatego przestrzegam pozostałą część czytelników- jeśli macie więcej niż 14-naście lat i troszkę poważniejszych książek fantastyki za sobą, nie spodoba wam się. No chyba, że czujecie się młodzi duchem i jesteście nieskończonymi fanami gry, wtedy zapraszam na pokład.

Fabuła rozpoczną się w jednym z amerykańskich miasteczek. Nastoletni Owen zmierza się z codziennością, która nie wydaje się zbyt przyjemna, ani łatwa. Parę lat wcześniej jego ojciec trafił do więzienia, oskarżony o napad na bank, niedługo później umiera. Nasz bohater jest przekonany o niewinności ojca, zdaje się, że jedynie on. Chęć udowodnienia swojej racji, kieruje go w ręce Monroe – informatyka pracującego w jego szkole. Nauczyciel posiadajest w posiadaniu Animusa, konsoli wyprodukowanej przez korporację Abstergo. Pozwala ona na dostęp do wspomnień przodków poprzez analizę DNA danego człowieka.

 Początek historii nie daje możliwości czytelnikowi wczucia się w otaczający świat, ponieważ opisy zostały skrócone do granic możliwości, a samą akcją ciężko się zadowolić (to tak jakby biec bez wdechu). Sytuacja odrobinę ulega zmianie w momencie przechodzenia akcji do Animusa. Powieść krok po kroku przedstawia nam świat, w którym Bractwo Asasynów i Zakon Templariuszy toczą walkę o losy świata i ludzkości. Wbrew pozorom obie strony chcą, aby społeczeństwo się rozwijało, wybierają jedynie odmienne drogi.

Cała akcja książki toczy się wokół jednego celu, jakim jest zdobycie Fragmentu Edenu.Posiada on siłę, która może zmienić układ dotychczasowych sił między wrogami.

Bohaterowie naszej powieści są typowymi nastolatkami buntującymi się przeciwko całemu ich światu, rodzicom, dziadkom. Próbują wszystkim pokazać, jacy są dorośli, a jednocześnie zachowują się naiwnie i irracjonalnie w momencie, gdy najmniej się tego spodziewamy. Przyglądając się w jaki sposób zachowują się poszczególne postacie, wielokrotnie łapałam się za głowę. (UWAGA Spoiler) Serio, wejdziesz to starego zdezelowanego szkolnego autobusu z nauczycielem, który proponuje ci rozwiązanie wszelkich Twoich problemów? Tak, oni weszli… Przestrzegam również przed poszukiwaniem porywających osobowości, wykazujących się wyjątkowym charakterem lub poczuciem humoru, zda się to na marne.

Czytając tą powieść nie da się uniknąć wrażenia, że autor prowadzi nas przez świat jak małe dziecko, któremu wszystko trzeba dosłownie wytłumaczyć. Zrozumiałe jest, że nowi czytelnicy, którzy nigdy nie spotkali się ze światem gry potrzebują obszerniejszego wprowadzenia. Natomiast to, co proponuje nam M.J. Kirby, momentami przypomina encyklopedię z wybranymi hasłami jak Abstergo, Animus, desynchronizacja, genotyp itp.

Należy również wspomnieć o warstwie językowej. Mając książkę przede wszystkim skierowaną do młodzieży nie spodziewałam się wykwintnego języka, jedynie odrobinę rozbudowanych zdań i słownictwa pozwalającego na utrzymanie pewnego poziomu czytelnictwa wśród młodych odbiorców. Kierując się do formy książki, składa się w większości z dialogów i akcji. W żaden sposób nie proponuje odbiorcy refleksji nad tekstem, wyobrażenia otaczającego go świata. Jeżeli założeniem autora było zbudowanie tekstu w oparciu o konstrukcję cepa, to mu się udało.

Jedno z najważniejszych pytań- czy kupiłabym tą książkę? Odpowiedź może być zaskakująca, ale „Tak”. Oczywiście nie dla siebie J. Kupiłabym ją dla swojego siostrzeńca, który jest fanem „Assassin’s Creed”. Po  pierwsze, będzie się z nią fantastycznie bawił, po drugie fabuła i postacie są idealnie skrojone dla jego grupy wiekowej, po trzecie – to książka o assassynach.
Po tym krótkim podsumowaniu nie pozostaje mi nic innego niż pożegnać się:

Requiescat in pace

 

Tytuł: Assassin’s Creed: Last Descendants – Ostatni potomkowie

Autor: Mattew J. Kibry

Wydawnictwo: Insignis Media

Rok Wydania: 2016

Liczba stron: 352
(nasza strona na Facebooku)

 

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
KOMENTARZE 0