Jaksa, Jacek Komuda

23 maja miała miejsce premiera nowej książki spod szyldu Fabryki Słów – „Jaksa”.
Co jest w niej niezwykłego już na samym początku? Chociażby to, że jest to pierwsze fantasy autorstwa Jacka Komudy. Autor słynie z pisania powieści historycznych, głównie z czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej. Co prawda, w kilku przypadkach przewijały się wątki fantastyczne, jednak to o „Jaksie” mówi się, że w pełnym wymiarze jest książką fantastyczną.

Jak zatem prezentuję się nowy twór Komudy? Z opisu dowiadujemy się tyle, że Królestwo Lendii upada przez nieustające najazdy koczowników – Hungurów. Na Rabym Polu dokonuję się rzeź rycerzy oraz palatynów Starej i Nowej Lendii. Rycerzy, którzy nie przybyli na pole walki, skazano na przekleństwo i wieczną hańbę nazywając Przeklętymi. Ojciec tytułowego bohatera w podstępny sposób zabija wielkiego kagana, Gorana Ust Duuma, występkiem tym podpisując wyrok na cały swój ród. Zemsty unika jedynie mały chłopiec Jaksa, który uciekł przed śmiercią z obozu wrogów. W kraju opanowanym przez hordy najeźdźców i bunty niewolnych nie ma bezpiecznej kryjówki.

Czytając „Jaksę” tylko utwierdzamy się w przekonaniu, jak bardzo Komuda związany jest z historią. Przedstawiony na kartach powieści świat Lendii, to idealne odzwierciedlenie wczesnego średniowiecza, ściślej kraju Polan. Autor poświęcił mnóstwo czasu i nakładu pracy by połączyć ze sobą wątki historyczne z mitologicznymi. Dzięki temu możemy czytać pełne, dopracowane pod każdym względem cymelium. Nie tylko wiedza autora jest tutaj atutem.

Niewątpliwym plusem Jaksy jest unikatowe uniwersum, w którym roi się od strzyg, biesów, upiorów i przede wszystkim charakternych postaci. Wisienką na torcie jest tutaj styl pisarza i oryginalny język. Mimo, że na początku może być to nieco kłopotliwe i sprawiać, że niektóre fragmenty nie mają końca, to jednak w rezultacie idealnie pasuje do akcji powieści. Dla kontrastu weźmy książkę „Kiedy Bóg zasypia”. Tam tego brakowało i niejednokrotnie przeszkadzało to w lekturze.

Książka podzielona jest na sześć rozdziałów. Każdy to poukładany chronologicznie epizod z czasów najazdów Hungurów na Królestwo, a co za tym szło również epizody z życia Jaksy. Mamy możliwość poznania go z perspektywy innych bohaterów. Jego postać jest ukazywana bardzo pobocznie. Ot mały chłopiec, który ucieka wraz z matką i chroni się w grodzie zabójcy Gorana. Z biegiem wydarzeń jego postać wychodzi na pierwszy plan by dojść do momentu kulminacyjnego. Taki zabieg pomaga czytelnikowi zagłębić się w przedstawiony świat, poznać zwyczaje Hungurów, rycerzy Lendii i mieszkańców krainy. Jest to bardzo rozbudowana powieść, która (moim zdaniem) powinna doczekać się kontynuacji. Aż dziw bierze, że autor zmieścił taką historię na niespełna czterystu stronach książki.

Jest to bezprecedensowo jedna z lepszych pozycji polskiego fantasy pod nakładem Fabryki Słów, Przemyślana pod każdym względem, brutalna, wciągająca, dopracowana pod względem literackim. Na końcu mamy słowniczek który pozwala lepiej poznać to uniwersum. 

Mam nadzieję, że autor do tej serii dorzuci coś jeszcze, nie pozostawiając tak ciekawie wykreowanego świata,Tymczasem mogę polecić ją każdemu fanowi dobrej fantasy, słowiańskich historii i fanom Gry o Tron. Tutaj podobnie jak u G. R. R nie powinniśmy się przywiązywać do bohaterów. 😉
K.

 

Tytuł: Jaksa

Autor: Jacek Komuda

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Data wydania: Maj 2018

Liczba stron: 420

 

Dzięki superanckiej firmie pocztowej przyszły ksiazki cztery dni od… "dostarczenia do odbiorcy". 🙂 Jaksa. Po opisie spodziewałem się Rune w motywie blizszym naszej mitologii. Nie jest źle, co prawda Nie mogę dobrze wgryźć się w świat ale jeszcze jedno podejście czeka, recenzja niebawem. // gdyby ktoś tu dotarł // Jesli i wy chcecie sprawdzić jak z fantastyką poradził pan Komuda, mamy kilka egzemplarzy do rozdania (tylko muszę wymyślić jakieś pytania konkursowe 🙂 ) . . . #jaksa #fabrykasłów #komuda #czytam #book #bookstagram #książki #lubieksiazki #fantastykapolska #komuda #jacekkomuda #bookphotography #zdjęciaksiążek #maj #premiera #polskiefantasy #rycerze #wołost #recenzja #lubię #imaginatus #polska #rune #instaread

A post shared by Kacper (@imaginatus_pl) on

COMMENTS